Przyszło przedwiośnie. Śnieg zaczął topnieć, ziemia odmarzać i wchłaniać. Ja też chłonę… Pozwalam, by emocje przepływały przeze mnie i wsiąkały, jak w ziemię. Po zimie, podczas której wewnątrz mnie coś trwało, szykowało się i zbierało, nastał czas kiełka. Już jest na grządce kilka kiełków krokusów, a hiacynt nawet ma pączki – malutkie jeszcze ale już gotowe. I ze mnie coś zaczyna [...]

